Historie Ludzi Podziemia |
|
prolog: Zapomniane historieNie wiem, które to już z kolei moje opowiadanie, które staram się nieudolnie napisać. Tak czy inaczej publikuje i mam nadzieje, że chociaż jednej osobie się spodoba. Dziś umieszczam tylko przedsmak całej opowieści. Więcej o mnie i historii tu zamieszczonej wkrótce. Miłej lektury.Prolog: Zapomniane historie. Stary człowiek siedział w swoim ulubionym fotelu obitym czerwonym materiałem naprzeciwko kominka, w którym wesoło tańczyły zielononiebieskie płomienie. Gabinet owego mężczyzny nie był za duży, ale całkiem przyjemny. Znajdowały się w nim dębowe meble, a na samym środku stało potężne biurko. W pokoju panował półmrok. Światło księżyca odbijało się od wód oceanu za oknem. Starzec obecny ciałem, duchem za sprawą fotografii przeniósł się w świat odległy wstecz o siedemdziesiąt lat. Na jego pomarszczonej twarzy pojawiał się na zmianę uśmiech i łzy, kiedy jego świadomość odkurzała kolejne, zapomniane wspomnienia. Całkowicie pogłębiony w swoich rozmyślaniach nie zauważył, że ktoś naruszył przestrzeń jego azylu. Mała dziewczynka, której blond loczki opadały na ramiona na paluszkach podeszła bliżej do fotela. Mimo chłodu, jaki panował w pomieszczeniu nie było jej zimno, chodź ubrana była tylko w bladoróżową koszulkę nocną. Pociągnęła mężczyznę za rękaw jego szlafroku. On natychmiast spojrzał w dół na dziewczynkę, a na jego twarzy wstąpił pobłażliwy uśmiech. Podniósł ją i posadził sobie na kolanach. - Anabello dzieci w twoim wieku o tej godzinie powinny już spać. - Wiem dziadku. Chciałam cię tylko prosić, abyś opowiedział mi bajkę na dobranoc. - Cóż myślę, że mógłbym się tym zająć. Dziewczynka zeskoczyła z kolan swojego dziadka i podała mu laskę. Mężczyzna niegdyś silny i potężnej postury, teraz już znacznie osłabł. Zdawał sobie sprawę, że jego droga już się kończy. Rak postępował, a lekarze nie umieli mu pomóc. Jego wnuczka kurczowo trzymała się rękawa szlafroku, gdy szli do jej pokoju. Otworzyła przed nim drzwi i posłusznie wskoczyła pod kołdrę. Starzec powoli podszedł, odsunął maskotki z brzegu łóżka i usiadł. - O czym chciałabyś bym dzisiaj ci opowiedział? - Może o ludziach podziemia? Starzec zamarł. Złożono przysięgę, ze nikt nigdy nie będzie o tym myślał, a co dopiero mówił. Skąd w takim razie ta mała istota o bystrych, błękitnych oczach wiedziała? Przerażenie malowało się na jego twarzy. „A może to właśnie ten czas, by pozostawić po sobie dziedzictwo, które pozwoli na to by pamięć o ludziach wyzwolonych z mroku zapomnienia nie przeminęła.” - Cóż, żeby poznać ostatnie chwile ludzi podziemia musimy cofnąć się siedemdziesiąt jeden lat wstecz, dokładnie rok przed końcem ich epoki. Był to ród wygnańców, których największym pragnieniem było obejrzenie piękna błękitnego nieba...- Ale dziewczynka już smacznie spała. Starzec, który cały czas w ręku trzymał album ze zdjęciami. Przemknął przez pierwsze karty, by dotrzeć do stronicy, na której była fotografia pięciu wspaniałych… || aubrey ||
Zapraszam na przeczytanie kolejnego rozdziału.
|| brak www || data: 17/01/2009 14:42:14
brak hosta || IP: 217.97.232.19 || Mała Wiedźma ||
Witam. Śliczny szablon! A u mnie nowy rozdział;) Pozdrawiam
|| brak www || data: 10/01/2009 11:27:44
inet20909nb-2.eranet.pl || IP: 213.158.196.70 || Mała Wiedźma ||
Prolog mocno mnie zaciekawił. Chyba będę tu częstym gościem;)
|| brak www || data: 4/11/2008 15:18:59
inet20909nh-1.eranet.pl || IP: 213.158.196.77 || wicca_as ||
Zacznijmy od tego, że zaintrygował mnie już sam adres twojego bloga. "Ludzie podziemia"...Tak, to naprawdę pobudziło moją wyobraźnię do działania. A potem zaczęłam czytać i wprost nie mogłam się oderwać ot twojej opowieści. Jest całkowicie i niezaprzeczalnie ciekawa, oryginalna...Właściwie w stosunku do niej powinnam użyć samych superlatywów, ale obawiam się, że nie starczyłoby mi miejsca, by je wszystkie spisać ;)
Piszesz, że nie masz talentu do opowiadań? Nie zgodzę się z tym. Masz potencjał, który musisz odpowiednio wykorzystać, a od czego są blogi? Ich rola polega właśnie na umożliwianiu nam rozwoju, dopracowywaniu swojego stylu pisania... No właśnie, ale się rozpisałam...Cóż zrobić- skrzywienie zawodowe ;) Mam nadzieję, że wkrótce opublikujesz kolejną część tej historii... PS. Miałabym też prośbę- mogłabyś mnie informować o publikacjach kolejnych notek? Byłabym niezmiernie wdzięczna. Pozdrawiam! || brak www || data: 4/11/2008 10:52:48
77-242-225-22.net.pbthawe.eu || IP: 77.242.225.22 || zakręcona ||
Cześć. Dzięki za dodanie do ulubionych.
Mam prośbę,jeśli czytasz moje opowiadanie, jeśli-to zostaw wizytówkę,wtedy wiem że ktoś czyta moje bazgrołki i jest mi naprawdę miło.Odwdzięczę się tym samym. || brak www || data: 3/11/2008 01:05:30
public58318.xdsl.centertel.pl || IP: 79.163.227.206 || Foe. ||
No, spodobało mi się. Naprawdę zaczęło się ciekawie. Ja też mam za sobą ohoho a może jeszcze więcej nieudanych opowiadań, żadnego nigdy nie udało mi się skończyć. Ale ze mną tak już jest. A Twoje mi się podoba, czekam na dalszy ciąg.
Pozdrawiam. || brak www || data: 2/11/2008 19:18:03
host-89-230-205-43.lublin.mm.pl || IP: 89.230.205.43 || Pod Smoczym Ogonem ||
Zaczyna się ciekawie. Ja też miałam wiele nieudanych opowiadań (chociaż jedną napisałam całą w postaci książki i zaczęłam drugą część, niestety wena mnie opuściła). Zapraszam cię do mojego bloga, może cię zaciekawi ;)
|| brak www || data: 1/11/2008 23:30:27
apn-77-113-174-8.gprs.plus.pl || IP: 77.113.174.8 || zakręcona ||
Przeczytałam i bardzo mnie zainteresowało,
czekam na dalszy ciąg || brak www || data: 1/11/2008 19:29:06
public62607.xdsl.centertel.pl || IP: 79.163.244.143 || Mary ||
Zapowiada się ciekawie. Naprawdę ciekawie.
|| brak www || data: 1/11/2008 17:15:44
078088144223.jg.vectranet.pl || IP: 78.88.144.223 |
|